Blog:Każdy może zostać niepełnosprawnym
Każdy może zostać niepełnosprawnym
17 czerwca 2026 | Kenex
Co jakiś czas spotykam się z poglądem Pana Sprawnego, że nie warto dostosowywać rzeczy do osób niepełnosprawnych, ponieważ nie powinniśmy przejmować się problemami garstki. Pan Sprawny ignoruje przy tym fakt, że nawet on może stać się niepełnosprawnym. Chociażby na kilka dni.
Choroba może dopaść każdego
Wyobraź sobie, że dostajesz poważnej dolegliwości oczu, przez co nie jesteś w stanie skupić wzroku i notorycznie łzawisz. W takim stanie załatwienie czegoś przez Internet może być istnym koszmarem. Wiele stron nie jest dostosowanych pod osoby niewidome.
Dotarcie gdziekolwiek również będzie problemem. Jeśli miasto nie zadbało o dostosowanie infrastruktury dla osób niepełnosprawnych, przebycie każdej przecznicy będzie sportem ekstremalnym. Masz problem, by rozejrzeć się, czy nic nie jedzie. Trudno utrafić z położeniem krawężnika. A popękane płyty chodnikowe stanowią wredną pułapkę. Rzeczy, na które zwykle nie zwracasz uwagi, okazują się ogromnymi przeszkodami.
Niektórzy uważają, że niepełnosprawność do pewnego stopnia jest uwarunkowana społecznie. Od otoczenia zależy, czy dana cecha jest wyrokiem, czy jedynie nietypowością. Jeśli nie możesz unieść nogi, ale miasto zadbało o obniżone krawężniki, to nic takiego. Jeśli na drodze do celu stoi wiele wysokich krawężników, to już gorzej.
![]()
Przykład obniżonego krawężnika z nawierzchnią wyczuwalną dla osoby niewidomej
Pieszemu należy się uprzywilejowanie
Wsiadając za kierownicę samochodu automatycznie oświadczasz, że znajdujesz się w dobrym stanie psychomotorycznym. Nie wolno Tobie kierować pojazdem, gdy przez silne zapalenie spojówek ledwo widzisz. Nawet zmęczenie po nieprzespanej nocy może być okolicznością obciążającą w razie wypadku.
Powyższej przesłanki nie musi spełniać pieszy. On może legalnie być roztargniony albo ledwo widzieć. Dlatego społeczeństwo powinno otaczać pieszych szczególną troską. To na kierowcy spoczywa moralna odpowiedzialność myślenia za siebie i za pieszego. Nie odwrotnie.
Dlatego irytuje mnie mentalność Świętej Przepustowości, na którą składa się przekonanie, że lepiej utrudnić życie pieszym niż kierowcom. Kierowcy często wolą nielegalnie stanąć na chodniku, zamiast legalnie stanąć na jezdni. Najmniejsze utrudnienie ruchu samochodom to hańba. Duże utrudnienie ruchu pieszym to normalka.

Przykład samochodu blokującego chodnik
Wygoda dla wszystkich
Im trudniejsze życie pieszego, tym większym problemem staje się czyjaś niepełnosprawność. W zależności od otoczenia osoba może większość spraw załatwić sama lub być ciągle na łasce innych ludzi. Nawet jeśli Pan Sprawny jest przekonany o swoim super zdrowiu, może zostać zmuszony przez los do opieki nad kimś innym. Im więcej udogodnień dla niepełnosprawnych, tym mniej wyczerpująca opieka.
Pamiętajmy też, że dostosowanie pod niepełnosprawnych zwykle oznacza wygodę dla wszystkich. Gdy spacerujesz z dziecięcym wózkiem, z pewnością docenisz obniżone krawężniki. Nawet, gdy na swoją sprawność fizyczną nie możesz narzekać.
Zobacz też
Navbox: