Blog:Zły urbanizm czyni rodzicielstwo trudniejszym
Zły urbanizm czyni rodzicielstwo trudniejszym
24 marca 2026 | Kenex
O wiele łatwiej wychować dziecko tam, gdzie dziecko może bezpiecznie przemieszczać się bez opieki.
Samochodocentryzm psuje rodzicielstwo
Miasta zorganizowane głównie pod samochody w anglojęzycznej przestrzeni określa się mianem car-centric. Na polski różnie to się tłumaczy: samochodoza, samochodocentryzm czy autoholizm. Osobiście preferuję środkową opcję.
Infrastruktura samochodowa zajmuje bardzo dużo miejsca, przez co odbiera przestrzeń innym uczestnikom ruchu, co dokładniej tłumaczyłem we wpisie Dlaczego nie lubię miast skupionych na samochodach. Przemieszczanie się inaczej niż samochodem staje się koszmarem. I nie chodzi tylko o ciasnotę oraz hałas. Także o bezpieczeństwo.
Samochód to ponad tonowa kupa żelastwa, która w kontakcie z pieszym i rowerzystą stanowi śmiertelne zagrożenie. Dlatego gdy okolica staje się pełna szybko mknących pojazdów, rodzice bardzo boją się puścić dziecko, by samo gdzieś poszło.
Za każdym razem trzeba dziecko zawieść na miejsce. Co odbiera rodzicom czas i energię. Rodzicielstwo zaczyna przypominać pracę taksówkarza.
Miasto przyjazne pieszym naprawia rodzicielstwo
Aby miasto było dobre dla dzieci, nie wystarczy punktowo umieścić atrakcji (np. placów zabaw). Należy zadbać też o to, by atrakcje były w rozsądnej odległości oraz by można było bezpiecznie do nich dotrzeć.
Po angielsku istnieje termin walkable, który oznacza przestrzeń przyjazną pieszym. W mieście będącym walkable dziecko może funkcjonować samodzielnie niemal wszędzie - na ulicach osiedlowych, w parkach, na placach czy w pobliżu lokalnych usług.
Żeby stworzyć przestrzeń przyjazną pieszym, należy zastosować wyraźny podział na ulice lokalne i przelotowe, a także uniemożliwić szybką jazdą na ulicach lokalnych. Dzięki temu ruch samochodowy będzie bardzo niewielki, a ten istniejący nie stworzy dużego zagrożenia.
W Polsce do końca lat 80. na osiedlach z wielkiej płyty stosowano koncepcję jednostki sąsiedzkiej lub jednostki szkolnej - obszaru zdolnego obsłużyć potrzeby kilkaset rodzin korzystających z jednej szkoły. Droga dziecka do szkoły na takim obszarze nie wymaga przekraczania ani jednej ruchliwej ulicy.
Niestety obecnie chaotyczna zabudowa deweloperska zwykle nie dba o podobne udogodnienia, czego skrajnym przykładem są osiedla łanowe - pośrodku niczego i wymagające wszędzie dojazdu samochodem.