Blog:Co bym wolał zamiast gen-AI
Co bym wolał zamiast gen-AI
27 czerwca 2026 | Kenex
Gdybym mógł wybrać jedną z dwóch opcji:
- Dalszy rozwój gen-AI (nic się nie zmienia)
- Gen-AI znika, ale w zamian następuje wzrost liczby porządnych narzędzi do łatwego tworzenia sztuki po swojemu
To długo bym się nie wahał.
Pustka, której AI nie wypełni
Czasem wydaje mi się, że kiedyś było więcej gier i programów, które pozwalały zwykłym ludziom stworzyć coś fajnego. W muzyce były np. łatwe programy z serii eJay, a w filmach była gra The Movies. Rzeczy, które miały niską barierę wejścia, a dawały duże możliwości. Mam wrażenie, że obecnie jest z tym znacznie gorzej. A mogłoby się wydawać, że z czasem będzie tylko lepiej.
The Movies to gra z czasów Windows XP i fajnie, jakby powstało coś godnego współcześnie. Świat od tamtego czasu poszedł mocno do przodu i następca mógłby zaoferować sporo bazowanych mechanik, które pozwoliłyby jeszcze bardziej rozkwitnąć mojej kreatywności. Niestety dostępne na rynku alternatywy to słabizna pod względem edytora filmowego. Blockbuster Inc. i Movies Tycoon kompletnie nie spełniły pokładanych w nich nadziei.
Nie jestem aż tak wkręcony w temat, by uczyć się miesiącami profesjonalnych programów. Nie mam też ochoty użerać się z innymi ludźmi do większych projektów. Chciałbym czegoś z niską barierą wejścia i dającego duże możliwości działania w pojedynkę.
Dlatego z pewną nadzieją patrzyłem na rozwój generatywnej sztucznej inteligencji, która miała potencjał zapełnić tę pustkę. Niestety coraz bardziej widać, że nic z tego.
Sztuka najmojsza
Z AI mam problem, że wygenerowane dzieło nie jest do końca moje.
Ja już od paru lat miałem pomysł, by przygotować na MiauBloga artykuł z pomocą AI i wpisałbym tam model językowy jako współautora. Do dzisiaj takiego wpisu nie ma. Nie dlatego, że nie próbowałem. Model językowy po prostu nie oddawał dobrze mojego myślenia.
Jeśli wyobrazimy sobie mój tok rozumowania jako prostą linię, to model językowy ciągle skręcał w lewo i w prawo. Dyscyplinowanie go było na tyle problematyczne, że to traciło jakikolwiek sens. Wolę napisać wszystko samodzielnie, a model językowy używać co najwyżej jako wsparcie przy blokadzie twórczej np. gdy mam przygotowane 2 wątki i szukam pomysłu na to, jak zapewnić płynniejsze przejście między nimi.
Jest wiele sytuacji w życiu, gdy nie zależy nam na precyzji rozumowania. Na przykład gdy musimy naklepać 5 tekstów dziennie dla gazety niskich lotów. Ale na MiauBlogu nie ma żadnych targetów i jeśli już coś piszę, to chcę, by było bardzo "moje".
To samo w przypadku muzyki, filmów itp. Wolałbym stworzyć coś w The Movies 2 i pokazać światu. A nie prosić o kolejne sceny w promptach, które w miarę pasują do mojego polecenia, ale nie są jednak dokładnie tym, co bym chciał.
Sztuka powstająca podczas dobrej zabawy
Gdy przygotowywaliśmy ze znajomymi plan filmowy do serialu Parafia Craft w Minecrafcie. mogliśmy razem przedyskutować, jak dokładnie postawić każdy klocek, żeby uzyskać planowany efekt. Wszycy mogli sobie wyobrazić, jaka będzie dokładnie zależność między procesem budowy, a efektem końcowym.
W AI to by wyglądało inaczej. Spamowalibyśmy przyciskiem "wygeneruj", dopracowywalibyśmy prompt i rozważali, czy tym razem się udało, czy znowu klikamy "wygeneruj". Nie byłoby prostej i intuicyjnej zależności między procesem twórczym, a efektem końcowym.
Ciągłe generowanie byłoby bardzo męczące z powodu zjawiska, które nazywamy w psychologii zmęczenie decycjami. Podejmowanie decyzji jest dla ludzi męczącym procesem, dlatego zmuszanie człowieka do notorycznego ich podejmowania jest prostą receptą na wycieńczenie. Z tego powodu dobry User Experience unika zalewania użytkownika decyzjami.
Współpraca z gen-AI to dosłownie podejmowanie decyzji co parę sekund (zostawić, czy generować następne?). Gdy ręcznie budujemy plan filmowy, proces decyzyjny jest bardziej urozmaicony i rzadszy.
Sztuka zmiany zdania
W przeszłości miałem przychylniejszą opinię o gen-AI. Wynikała z nadziei na wypełnienie mojej potrzeby twórczej. Im bardziej jasne się staje, że AI nie zapokoi moich potrzeb, tym trudniej zaakceptować mi wady związane z tą technologią np.:
- niszczenie środowiska i życia lokalnych społeczności
- pogłębienie nierówności społecznych
- wzrost technofeudalizmu
Czy będę od teraz latał po Internecie i wyzywał ludzi używających AI w sztuce? Zdecydowanie nie. Nadal uważam, że rzecz wyprodukowana przez AI może być wartościowa i fajna. W większości nadal zgadzam się z moim starym wpisem Dlaczego sztukę AI uważam za sztukę. Jak znajomy użyje AI, to wątpię, żebym kiedykolwiek był wkurzony. Ale jak ktoś mnie spyta o opinię na temat gen-AI, to powiem, że jest negatywna. Następnie wyjaśnię, co wolałbym zamiast gen-AI (narzędzia do łatwego tworzenia sztuki).
Zobacz też
MiauBlog:
MruczekWiki:
Navbox o gen-AI: